niedziela, 31 stycznia 2010

Koniec

Dlaczego na kolejną część tuneli trzeba tyle czekać? Skończyłam czytać 3 tom jakiś tydzień temu i teraz nie mam co robić! Harlan Coben stoi na mojej półce i uśmiecha się do mnie, ale ja nie mam ochoty na kryminał w jego wykonaniu. Najchętniej czytałabym tunele. Ciągle i ciągle, i ciągle! Ale muszę poczekać. Podobno cierpliwość popłaca ;) Zobaczymy.

"Tylko tędy przechodzimy, nim dotrzemy do następnego etapu.
Nie wiemy dokąd, choć wszystko jest już zapisane.
Tylko tędy przechodzimy, lecz musimy dokonać wyłomu.
Powinniśmy iść dalej czy trzymać się z dala?"


Joy Division " From Safety to Where...?"

środa, 27 stycznia 2010

W tunelach.

Postaram się przybliżyć wam kolejne części Serii Tunele. Zacznijmy od początku.


Pierwsza cześć serii tunele opowiada o przygodach młodego dwóch przyjaciół. Will i Chester pewnego dnia schodzą do piwnicy w domu Willa i odkrywają tunel prowadzący w głąb Ziemi. Młodzieńcza ciekawość bierze górę nad rozsądkiem. Chłopcy zapuszczają się w tunelu i znikają na dłużej niżby chcieli i odkrywają podziemna cywilizację. Ich podróż jest naszpikowana rożnego rodzaju przygodami. Will dowiaduje sie ciekawych faktów na temat swojego życia w górnoziemiu.



Druga część serii tenele jest kontynuacją zaskakujących przygód dwóch chłopców. W tej części nasi bohaterowie (Will, Chester oraz brat Willa - Cal) schodza jeszcze głebiej. Wygnani z koloni (podziemne miasto ktore odkryli) muszą zmierzyć sie z przeszkodami jakie pojawiają sie na drodze. Życie w głębi nie jest łatwe jednak nie są sami. Poznaja dwójke ludzi, którzy pomagają im przezyć.






Trzecia część serii tunele opisuje życie naszych bohaterów w Otchłani, do której wpadli. Jest to świat zupełnie różniący sie od górnoziemia, kolonii czy głębi. Jak zwykle bohaterowie doświadczają wielu przygód. Poznają mieszkankę otchłani - Martę, która przez jakiś czas robi wszystko by chłopcy czuli sie dobrze w nowym, nieznanym świecie. Po jakimś czasie bohaterowie wyruszają w podróż po otchłani. Odkrywają zaskakujące miejsca i stawiają czoła nowym wyzwaniom.



PODSUMOWANIE

Seria tunele pomimo pozorów nie jest zwykła serią ksiązek. Jak każda posiada dobrych i złych bohaterów jednak jest w niej cos takiego, że nie jesteś w stanie przestać czytać i czekasz tylko na opis każdego kolejnego ruchu bohaterów.

SERDECZNIE POLECAM SERIĘ TUNELE. WEDŁUG MNIE JEST LEPSZA NIŻ SŁYNNY HARRY POTTER! POLECAM!

wtorek, 12 stycznia 2010

Melanholijny wtorek

Wstałam po to, by iść spać. Z takim przekonaniem sie obudziłam. Cóż... w miarę upływy czasy przekonanie to zmienilo sie w idee " Wrócić do domu zaparzyć sobie kawę i czytać, czytać, czytać!"
Historia - dotrwać do polskiego, polski - dotrwać do drugiego polskiego, drugi polski - iść do domu i tak po 6 godzinach lekcyjnych wróciłam do domu.
Złapałam 560 stronicową księgę i z uczuciem pogłaskałam ją po grzebiecie, następnie po brzuszku. Delikatne wyżłobienia pieściły moje paluszki. Otworzyłam ją na pierwszej stronie. Wgapiłam się sie w obrazek i po chwili ocknęłam.

"By stać sie tym, czym nie jesteś,
Musisz przejść drogą, po której nie szedłeś.
A to, czego nie wiesz, to jedyna rzecz ci znana.
Posiadasz to, czego nie posiadasz,
I jesteś tam, gdzie cię nie ma"


T.S. Eliot "East Coker III" , "Cztery kwartety"

Tym oto sposobem i ja jestem tam gdzie mnie nie ma!
Enjoy!

niedziela, 10 stycznia 2010

Dzień pod znakiem Tuneli.

Czekałam... Czekałam na trzecią część tak długo, że zapomniałam że miała się pojawić. Może to i lepiej. Uczucie towarzyszące kupnie ksiązki było niesamowite.
Zacznę od początku.
Był sobie dziewiąty dzień stycznia. Wstałam rano i postanowiłam pojechać do Oszą (Auchan) nigdy tego nie robie gdyż nie lubie tego sklepu, no, ale musiałam coś 'załatwić'. Przechadzałam się sie po sklepowych alejkach z koleżanką. Zaciągneła mnie na dział ksiązek. O zgrozo! To był najgorszy ruch owego dnia (przynajmniej tak mi sie wydawało) Otóż zawsze, kiedy widze ksiązki ogarnia mnie takie miłe uczucie. Wiedziałam, że nie wyjdę ze sklepu bez nowej lektury. Zresztą nie ważne. W kazdym razie tak szłam przez te alejki i zoabczyłam. Lśniący egzemplarz trzeciej częsci tuneli stojący na półce i szeptem mówiący "Izaaa to ja, twój przyjaciel, kup mnie" Poczułam jak w moim organizmie gromadzą się endorfiny. Ale oczywiście jak to ja musiałam coś sknocić. Złapałam za mówiącą do mnie ksiązkę i nagle puf i nie ma. Spadła w jakaś dziwną szczelinę. Myslałam, że sie popłacze :( No, ale co mogłam zrobic? Tak wiem, chyba wyglądałam jak idiotka, a raczej NA PEWNO tak wyglądałam. Jak leżałam na ziemi i swoją cienką rączką wyciągałam egzemplaż grubej ksiązki z pod półki (jak się okazało szczelina za półka łączyła się ze szczeliną pod połką) Udało mi sie. Nie mogłam w to uwierzyć, że miałam ją w rekach, juz drugi raz nie mogłam jej stracić. Pobiegłam z koleżaną do kasy samoobsługowej i czym prędzej zapłaciłam za produkt.
Czas zacząc czytać!
Książeczko, nie gniewaj się. Will poczekaj! Już za chwilę do was wrócę!