wtorek, 12 stycznia 2010

Melanholijny wtorek

Wstałam po to, by iść spać. Z takim przekonaniem sie obudziłam. Cóż... w miarę upływy czasy przekonanie to zmienilo sie w idee " Wrócić do domu zaparzyć sobie kawę i czytać, czytać, czytać!"
Historia - dotrwać do polskiego, polski - dotrwać do drugiego polskiego, drugi polski - iść do domu i tak po 6 godzinach lekcyjnych wróciłam do domu.
Złapałam 560 stronicową księgę i z uczuciem pogłaskałam ją po grzebiecie, następnie po brzuszku. Delikatne wyżłobienia pieściły moje paluszki. Otworzyłam ją na pierwszej stronie. Wgapiłam się sie w obrazek i po chwili ocknęłam.

"By stać sie tym, czym nie jesteś,
Musisz przejść drogą, po której nie szedłeś.
A to, czego nie wiesz, to jedyna rzecz ci znana.
Posiadasz to, czego nie posiadasz,
I jesteś tam, gdzie cię nie ma"


T.S. Eliot "East Coker III" , "Cztery kwartety"

Tym oto sposobem i ja jestem tam gdzie mnie nie ma!
Enjoy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz